Patchouli 24 – bez pardonu
Dawno już nie miałem okazji recenzować perfum autorstwa Annick Ménardo. Dlatego też bardzo ucieszyło mnie odkrycie, Francuzka jest autorką kompozycji, na której testy jakiś czas temu się zdecydowałem. A chodzi o Patchouli 24 od Le Labo. Do decyzji o przygotowaniu recenzji zachęcił mnie zaś między innymi opis na oficjalnej stronie amerykańskiej marki. Z którego wyniki, że w pachnidle tym paczula jest raczej trudno wyczuwalna. Co jest o tyle ciekawe, że mamy tu do czynienia z nuta o niezwykle charakterystycznym aromacie. Przy czym wymieniona notka wspomina jeszcze o olfaktorycznym szoku przełamanym spokojem i delikatnością. Zobaczmy zatem jak wrażenia te wypadają w rzeczywistości.
Read More