Le Sel d’Issey – morze plastiku
Marka Issey Miyake nie często raczy swoim miłośników premierami nowych oryginalnych perfum. A mimo to zeszłoroczne pojawienie się na rynku Le Sel d’Issey zupełnie uszło mojej uwadze. Dopiero niedawno zauważyłem ten zapach na półce jednej z sieciowych perfumerii i zdecydowałem się na jego testy. Wydaje mi się jednak, że ogólnie debiut recenzowanego pachnidła przeszedł raczej bez echa. I to mimo, że za jego skomponowanie odpowiedzialny jest, popularny ostatnio dzięki zmieszaniu Bois Impérial, Quentin Bisch. W odróżnieniu od dzieła Essential Parfums nasz dzisiejszy bohater opisywany jest jako rewitalizujący oraz składający hołd soli życia. Przekonajmy się zatem po jakie nuty sięgnął w tym celu francuski perfumiarz.
Read More