Pierre de Lune – srebrzysty pył
Dziś po raz trzeci sięgam po perfumy z ekskluzywnej linii Armani Privé. Tym razem mój wybór padł zaś za Pierre de Lune (fr. kamień księżycowy). Kompozycja ta powstała w 2004 roku, a za jest stworzenie odpowiedzialna jest, bardzo przez mnie lubiana, Daniela Andrier. Którą cenię między innymi za zapachy z irysem w temacie, takie jak choćby Infusion d’Homme Prady. A że kwiat ten pojawia się w również w piramidzie nut recenzowanego pachnidła, to tym bardziej ciekaw byłem aromatu dzieła Armani’ego. Szczególnie, że francuskiej perfumiarce powierzono zadanie dość abstrakcyjne. Nie sądzę bowiem, żeby wielu z nas wiedziało jak pachną kamienie na księżycu. Bez dalszej zwłoki przekonajmy się jednak jaki pomysł miała na to Daniela Andrier.
Read More